My best friend’s brother is the one for me
Yeeeeaaah
I don’t want to, but I want to...(po Polsku to dosłownie znaczy:Nie chcę,ale też chcę -jakby ktoś nie wiedział)-wydzierałam się w niebogłosy wraz z radiem.
-No to się kurwa zdecyduj!xD- wrzasnęła Jess wchodząc z Bellą do pokoju
-A wy gdzie do cholery byłyście?!
-A co książkę piszesz?A tak na serio to ja na kółku biologicznym,a gdzie Bella to ja nie wiem.Może szlaja się gdzieś po kanałach z jakimiś podejrzanymi typami?
-O!Albo dołączyła do klubu pustelnika i musiała przejść 20 km w godzinę?
-O,albo...
-Przestańcie byłam w bibliotece na komputerach bo mi się net w laptopie skończył.
-A tak w ogóle Jess odkąd ty tak polubiłaś biologie,kujonku?
-Oj,już nie rób ze mnie takiego wielkiego kujona,po prostu babka mi zaproponowała że może mi wytłumaczyć jeden temat,a ja chcę mieć 5 na koniec półrocza więc...
-I tak byś miała!Tobie wystarczy coś raz przeczytać ,a ty już wszystko umiesz.Ja przeczytam 20 razy a i tak nie zapamiętam.Jak ty to do cholery robisz?
-No widzisz złotko,mi Bozia zesłała pamięć,a tobie doczepiane włosy...
-Nie zaczynaj nawet z moimi włosami!Bo się zaraz na ciebie rzucę jak wiewiórka z Epoki Lodowcowej na orzeszka!xD
-O nie błagam o wybaczenie!*_*
-A oddal się plebsie z mojej przestrzeni,i nie zawracaj szlachcie głowy xD
-Pff..Szlachta się znalazła.
-Bell's co ty tam masz-powiedziałam wyrywając jej zeszyt z ręki
-Uuu jak Bella rysuje to znaczy że coś się dzieje.
-Oddawajcie to!
-Jess łap ja ją przytrzymam!
-Dobra mam!Uuu to twój nowy chłopak,przystojniaczek!
-Jaki chłopak poookaż!
-Sama zobacz!
-Kurna oddaj to!A ty złaź ze mnie i mogłabyś schudnąć wiesz?
-Och zamknij się i opowiadaj.Gdzie się poznaliście?Całowałaś się z nim?Jakie ma oczy? Jak...
-Dobra,dobra już mówię,ale oddaj zeszyt.
-A weź go sobie.
-Dziękuje.Więc ma na imię Lucas,czarne włosy,mięśnie i aww... takie brązowe oczy.Poznaliśmy się w bibliotece,połączyła nas miłość do Nirvany.I na dodatek mieszka w pokoju Rayana.
-Kto by pomyślał że nasza Bella spotka miłość swojego życia w bibliotece?-skomentowała Jess
-Do Nirvany?Kurde szacun!Czemu tobie trafiają się tacy przystojniacy a mi sami frajerzy no czemu!?
-Za późno baby.Już zaklepany.
-Głupi to ma zawsze szczęście!Hm.jak się koleguje z Rayanem to pewnie niedługo dołączy do naszej paczki ^^.
-Alice!Mam szynkę!-do pokoju wpadła spocona Kate.
Dziewczyny automatycznie zrobiły minę WTF.
-Chce zrobić mięsnego jeża...-wytłumaczyłam
-Ooo.Mięsny jeż,mięsny jeż ty go zjesz,ty go zjesz-zaczęły nucić
-Dobra trza będzie tu tu ogarnąć bo zaraz Rayan wbija z popcornem.-A właśnie co dziś oglądamy?
-Nie wiem lokowaty miał coś wybrać-odpowiedziałam.
-What?Pozwoliłaś Rayanowi wybrać film dla nas?
-No co była jego kolej.
-Cholera pewnie znowu przyniesie muminki<facepalm>
-Jess!Pomóż mi!
-Czego ty chcesz Kate?
-Potrzymaj mi komórkę.
-A na chuj mi twoja komórka?
-Trzymaj ją chcę odtworzyć mięsnego jeża tak Beatka,a w telefonie mam jego zdjęcie i muszę z niego korzystać.
-No chyba nie myślisz dziewczynko, że będę tu stała pół godziny i trzymała ci komórkę
-Nie jestem dziewczynką tylko dorosłą kobietą!I nie marudź już kończę.
-Yhym.
-Proszę wstać sąd idzie!-wrzasnął Rayan trzaskając drzwiami.
-Ty to umiesz zrobić wejście...-skomentowałam-Gadaj jaki film nam przytargałeś.
-American Pie 2.Może być?
-No bravo nie zawiodłeś nas w nagrodę dostajesz naklejkę*_* .-powiedziała Bella
-Łiii!Kolejna do mojej kolekcji!
-Dubra,dubra my tu gadu gadu,a gdzie jest moja czekolada?!
-Ups.Chyba jej zapomniałem.
-Że co ?!!!Jak to zapomniałeś mojej czekolady?-wrzasnełam i rzuciłam się na niego.
-AAA!!Ratunku gwałcicielka!!Mamoo!!
-Ally zostaw go!Ogarnij dupę to tylko czekolada!-wrzeszczała próbując nas rozdzielić
-Dla ciebie to tylko czekolada,a dla mnie to sens życia!
-Jesteście jak dzieci !Zostawić was na minutę i już się gwałcicie.xD
-Jess nie pierdol tylko mi pomóż!
-Bierz ręce ja wezmę nogi.
-Zostawcie mnie idiotki!Temu pedałkowi chyba się w dupie poprzewracało i ktoś musi ją mu odkręcić!
-Dobra kładziemy tutaj!Ally spokojnie czekolada jest w lodówce zaraz ci ją przyniesiemy.Bella rusz tą dupe bo jej sama nie utrzymam!Aaa nie gryź mnie cioto!Bella!
-Już jestem.Masz i się ciesz.
-Moje maleństwo ,nie martw się mama jest przy tobie.A teraz cię zjem Muhahahaha!
<szyderczy śmiech>
-Boże,chyba mam zawał.Po co wy to jej dałyście to działa na nią gorzej niż Jack Daniels.
-Wolałeś zginąć na miejscu,tak w ogóle nic ci nie jest ?
-Nie zrobiła to raczej łagodnie tylko 3 zadrapania i 5 ugryzień.*.*
-A szkoda.
-Mój Boże Rayan nie martw się już pędzę cię uratować!Masz szczęście że ukończyłam kurs pierwszej pomocy.Trzeba cię reanimować!-Kate podbiegła do niego i zaczęła mu wdmuchiwać powietrze do ust.
-What?Kate kurva łamiesz mi żebra!
-Ty żyjesz,to wszystko dzięki mnie.Nie musisz mi dziękować.
-Taa super włączymy w końcu ten film czy nie?
-Poczekajcie zrobiłam nam mięsnego jeża!-wszyscy rzucili się na mięso jak jakieś zwierzęta.
-Pfuu!Kate skąd ty zarąbałaś to mięso z MacDonalda?
-Może...
-Ta nie ma to jak mięso z MacDonalda bez dodatku mięsa *.*
-Mi tam smakuje.
