-Ally!!Do cholery wiesz która godzina?!Chcesz się spóźnić na 1 dzień szkoły?!
-Szczerze to chuj mnie to obchodzi.-powiedziałam i przewróciłam się na drugi bok.Ale ona zdążyła już zerwać ze mnie kołdrę.
-Ej!
-Za dziesięć ósma do cholery!
-What the fuck?!
-Kurva nie no nie wytrzymam!Budzę cię od dwudziestu minut a ty udajesz że nie wiesz o co chodzi!
-Jess spokojnie..Zdążę jak mi pomożecie.
-Nie All's! Naucz się w końcu odpowiedzialności!
-Ech.. Gadasz jak moja matka.Noo ploosiee!-zrobiłam oczy kota ze Shreka
-No dobra urzekłaś mnie.Ale obiecuję ci jeśli jutro będzie to samo przyrzekam wyrzucę cię przez okno razem z tym łóżkiem.
-Dziewczyny co wy tu robicie wiecie która jest godzina?!-z łazienki wyleciała zdziwiona Bella
-Wytłumacz to pannie 'jeszcze 5 minut'.Pff....
-Dobra pomożecie mi czy nie?
-Dubra,dubra siadaj-powiedziała Bella i zaczęła mi rozczesywać włosy , sama robiłam sobie makijaż.
-Masz idź do łazienki i włóż to.Spakuje ci torbę.
-Wow Jess sama bym sobie tego nie wybrała.
-Ma się ten gust ..i ty się mi tu nie podlizuj!Bell's co dzisiaj mamy?
-Chyba histę,majze,polaka WOS and English a no i W-F.
-Boże Alice od wczoraj się jeszcze nie zdążyłaś rozpakować?!Co chcesz na W-F?
-Pod spodem powinny być spodenki gimnastyczne i weź mi zwykły biały T-shirt-krzyknęłam z kibla.
-Może być to?
-Cookolwiek!
W końcu jakieś 30 sekund przed dzwonkiem wbiegłyśmy do klasy.
-Awww.. Co ja bym bez was zrobiła?-powiedziałam tuląc je.
-Pewnie jak zwykle nic,leniuszku :3 -droczyła się Bella
Wchodząc ogarnęłam trochę klasę.Hmm.Jakieś dwa pokemony,kilka lafirynd chichoczących pod oknem,kujon podlizujący się w pierwszej ławce,nasza trójka,kilka frajerów rzucających się gumką na końcu(do ścierania zboczuchy ^^)i kilka przystojniaków z pokoju Rayana.W sumie 19 osób mało.Nareszcie po 3 lekcjach wybił dzwonek na przerwę obiadową.
-Ja jebie wymiękam po historii z pół godziny stałam przy mapie szukając jebanej Szwajcarii!-narzekała Bella
-Nie no kto by zgadł że jest w Europie?-droczyłam się
-No nie?
Śmiejąc się jak idiotki podeszłyśmy do kolejki ,chociaż wszyscy się na nas gapili.
-To ma być jedzenie?Lepsze mają chyba w więzieniu..-narzekała Bella
-A weź bo się zaraz zrzygam.-poparła ją Jess.Przerwały bo dosiadł się do nas Rayan.
-Witam mój ludu !Jak się dziś miewacie?Poznałyście już kogoś?
-Hm..Niech zgadnę chłopaki znowu się do ciebie nie przyznają?-droczyłam się
-Może..
-Jak ty to gówno możesz tak wpierdalać?!-zdziwiła się Jess.
-Powiedz to dzieciom w Afryce.
-Pieprzony optymista.-skomentowałam-Nie wiem jak wy ale ja odnoszę to gówno.
Idąc ogarnęłam trochę stołówkę.Była trzy razy większa od naszej starej budy.Szłąm zamyślona gdy nagle KTOŚ lub COŚ przywalił/o mi w brzuch.
-Oj przepraszam nic ci nie jest?
-Uważaj jak chodzisz zjebie!
-MI też miło poznać-uśmiechnął się cwaniacko - Jestem Louis.
-Super.-odwróciłam się i odeszłam
-Hej! Poczekaj a twoje imię?!
-Eeee....Lucy-wymyśliłam na poczekaniu.Coś tam jeszcze do mnie gadał ale mnie już nie było.-Co za natręt..
-Kto taki?-dopytywała się Jess zapychając się bułką.
-Nieważne.Co teraz mamy?
-W-F!-ucieszyła się Bella
-Wreszcie.-poparłam.
-O fuck.-powiedziała Jess.W przeciwieństwie do mnie była w nim beznadziejna.Ja zawsze byłam ta wysportowana,niegrzeczna wariatka,a ona pana 'raz przeczytałam i wszystko potrafię' z średnią 5,00 nie wykluczając tego że też jest mocno jebnięta.No cóż ,i tak ją kocham w końcu znamy się odkąd skończyłyśmy 4 latka.Trudno uwierzyć ale z tym debilem Rayan'em też.Tylko Bella dołączyła do nas dopiero w gimnazjum.Od tego czasu jesteśmy jak jakaś jebana elita:wszędzie razem,zawsze razem...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - -
No i jak się 1 rozdział podoba?Wiem ,wiem strasznie taki przymulony i wgl.mało śmiesznych momentów.Ale dopiero się rozkręcam...
Sophie♥
Świetne. Ze chiało ci sie to pisać. ;)
OdpowiedzUsuń