czwartek, 19 kwietnia 2012

Rozdział 2.(Alice)

-Ale było zajebiście!Uwielbiam ręczną!-ogłosiłam przybijając z Bellą high five-6:4!
-    -,-
-Oj Jess,nie byłaś aż taka zła widziałaś tą z aparatem na ryju?Nawet piłki nie miała w rękach.
-Cieszysz się tak,bo nie byłam w twojej drużynie,a poza tym strzeliłam samobója...-,-
-Oj no co ty!Przynajmniej trafiłaś.-powiedziałam otwierając drzwi i zostawiając dziewczyny z tyłu.-O Dżizas Krajst! Dziewczyny chodźcie tu!
-Ła da faka?..... OMG!
-Panie Mruczku! Panie Mruczku!Nie opuszczaj mnie nie..!!Nie idź w stronę światła niee!!
-Kim ty jesteś i jak wlazłaś do naszego pokoju?! I do kogo ty do cholery wrzeszczysz?
-Oj przepraszam nie przedstawiłam się.Jestem Kate.-powiedziała słodziutkim głosikiem i zaczęła chichotać- U was było wolne łózko i przydzielili mnie tutaj.Troszeczkę się spóźniłam na zapisy i dlatego dowiadujecie się dopiero teraz.
-Troszeczkę?Nie było cię na żadnej lekcji!-oburzyła się Jessica-Co ty robisz pod tym łóżkiem?
-Szukam mojego kota.
-To tu można mieć zwierzęta?!To czemu ja nie mogłam wziąć mojej fretki?-teraz to ja się oburzyłam
-Oj przestań z tym swoim Koksikiem (wiem ściągnęłam z Niekrytego Krytyka,ale nie mogłam się powstrzymać)
-Spadaj on jest kochany.-Kate zaczęła chichotać
-Ale ty jesteś zabawna.Przecież to mój wymyślony koto-przyjaciel.O!Patrz tu siedzi-siadła i zaczęła głaskać poduszkę.Wszystkie zrobiłyśmy minę typu WTF,a ja poszłam się w końcu rozpakować.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Alice)
-Dobrze,a teraz dobierzcie się w pary i opiszcie ten obraz. 
Eh..Co za jędza .Normalnie jak są zadania w grupach lecę od razu do Jess ,ona odwala całą robotę i dostajemy piątki.Ale oczywiście teraz jak jest mi potrzebna musi być w innej klasie nie?(W szkole dziewczyn nie wszystkie lekcje są w jednej grupie,chociaż i tak większość lekcji mają razem akurat polski jest  oddzielnie)Fuck!Teraz muszę czekać aż wszyscy się dobiorą a mi zostanie jakiś frajer,dostaniemy 2 i będzie po sprawie.
-O cześć Lucy!-zza krzesła wyłonił się Louis.Fuck!Idzie tu!
-O nie kurva tylko nie ty...
-O dzięki dosiądę się.Co tam?
-Teraz już źle.Mam nadzieję że chociaż jesteś z tego dobry.
-No można tak powiedzieć.*_*
-Dobra dzieciaki widzę ,że już się dobraliście.Do pracy!Chcę w2idzieć chociaż półtorej strony!
-Co?!Proszę pani mamy napisać pół strony o tym że jakaś baba siedzi na krześle?!
-Panno Dawson,spokojnie.To ma być dokładny opis:jak ona wygląda,co jest na pierwszym i drugim planie,co trzyma w ręce.Zobaczycie niby takie proste a z półtora strony się zejdzie!A teraz do pracy i bez dyskusji!
-Shit!Miałem to w 3 klasie podstawówki.Masz i pisz a ja ci będę dyktował.
-Ooo.. chyba nie chcesz zobaczyć jak ja pisze.
-No co ty nie powiesz!-otworzył zeszyt,a ja przeżyłam mini zawał
-Cholera serio gorzej niż Rayan.Dobra dawaj to i mów!


                                                                                                                                              Sophie♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz